środa, 15 lipca 2020

"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" - Stieg Larsson

 W końcu nadszedł czas, by sprawdzić czy książka jest tak samo genialna jak film. Po obejrzeniu "Dziewczyna z tatuażem" kilka lat szukałam książki, której jest adaptacją w końcu znalazłam ją w bibliotece nieopodal nowej szkoły.  
 Powieść opowiada o dziennikarzu Mikaelu Blomkwiscie, który dostał zlecenie znalezienia mordercy zaginionej bez wieści prawie czterdzieści lat wcześniej Harriet Vanger. Jest ona siostrzenicą głównego właściciela wielkiego koncernu rodzinnego Vangerów. Podczas trudnych poszukiwań Mikael w końcu napotyka problem nie do przejścia, w rozwiązaniu którego ma mu pomóc tajemnicza nieznajoma Lisbeth Salander.
 Ksiażkę rozpoczyna koniec procesu sądowego przeciwko Mikaelowi, przez który musi on odejść na chwilę z gazety prowadzonej wspólnie z przyjaciółką by jej nie pogrążyć do końca. Wkrótce jednak dostaje on propozycje pracy o Henryka Vangera, na początku ma to być tylko zwykle napisanie kroniki rodzinnej jednak kruje się pod tym skomplikowana sprawa zaginięcia w której podejrzany jest każdy członek rodziny.
 Pierwszą rzeczą dla mnie ważną w tej książce jest szczególnie szczegółowe rozpisanie osobowości bohaterów. Zarówno Ci na pierwszy rzut oka dobrzy nie są wybielani jakby byli wręcz święci i ci, którzy wydają się źli lub wrogo nastawieni nie są potworami. Historia jest dosyć dokładnie opisana niektóre fragmenty wydają się tam wręcz zbędne typu listy zakupów, ale autor był dziennikarzem więc to zapewne tak zwane zboczenie zawodowe. Nagromadzenie wątków tylko dodaje książce wyrazistości, co zaskakujące prawie każdy zostaje zakończony mimo, że jest to jedna z części trylogii. W powieści też jest latwiejszy i bardziej zrozumiały koniec niż ten pokazany w filmie. 
 Według mnie powieść przebiła o wiele swoją filmową adaptację jednak mam świadomość, że nie każdy chciałby ruszyć tak wielkie tomiszcze. Poza tym drastyczne sceny w filmie można przewinąć, a w książce ciężej zignorować strony. Jednakże mimo wszyskto polecam każdej osobie o mocniejszych nerwach szczególnie lubiącej pogmatwane pełne bohaterów historie kryminalne.
Udostępnij ten wpis

poniedziałek, 1 czerwca 2020

''Byliśmy Łgarzami'' - E. Lockhart

   

''Jesteśmy Sinclairami.
Żadne z nas nie żyje w biedzie.
Żadne z nas się nie myli.
Mieszkamy - przynajmniej w lecie - na prywatnej wyspie u wybrzeży stanu Massachusetts.
Być może to wszystko, co musicie o nas wiedzieć.
Poza tym, że niektórzy z nas są
ŁGARZAMI...'' 

 Książkę tą dostrzegłam w bibliotece, jakiś czas po tym jak obejrzałam jej recenzje. Często czytam powieści amerykańskich autorów i lubie ich bardziej nich polskich dlatego spodziewałam się po niej wiele i nie zawiodła mnie nawet troszeczkę.

 Szanowana i bogata rodzina Sinclerów  spędza wakacje na prywatnej wyspie. Dwóch braci i ich piękna siostra zaprzyjaźniają się z charyzmatycznym rówieśnikiem. Jednak po czasie okazuje się ona destrukcyjna.

 Według mnie książka była napisana bezbłędnie przez co wciągała bez reszty. Już od początkowych stron akcja biegła szybko i sprawnie, co bardzo lubię. Każdy bohater był inny dzięki czemu ciekawszy i mimo tego spójny z resztą. Główna bohaterka była wyjątkowo złożona postacią, a nie jak często przez zakochanie całkowicie oklepaną i spłyconą nastolatką bez charakteru. Dzieło nie opowiada tylko o tym co na pierwszy rzut oka czyli bogaczach i przyjaźni, a bardziej zwaraca uwagę na destrukcyjność ludzi i to jak wpływają na wszyatkich różne wydarzenia oraz problemy z amnezją. Zakończenie jest szczególnie zaskakujące i nawiazuje do pierwszych stron powieści. Dodatkowym fajnym spektem jest podział książki na lata spędzone na wyspie (np.lato 15, lato 16 itd.)

 Jest to idealna powieść na lato, ale nie tylko. Każda sytuacja i watek jest przemyślany, a historia pełna kłamstw i zagadek.Polecam każdemu tą w miarę lekką powieść. Polecał ją też między innymi John Greena, którego wypowiedź na jej temat jest na okładce.

 (Post jest z lipca 2017 lekko przerobiony)

 


  


Udostępnij ten wpis

Kilka słów na początek



Witajcie!
Jak wiele , nie lubię pierwszych postów. Niestety początki są nieuniknione i każdy młody bloger musi kiedyś zacząć ... a więc trochę was moi drodzy czytelnicy zanudzę "formalnościami".
Dlaczego stworzyłam bloga?
 Jeśli mam być szczera to sama do końca nie znam odpowiedzi na to pytanie, po prostu kiedyś prowadziłam bloga z dwoma dziewczynami potem z jedną z nich i stwierdziłam, że fajnie by było do tego powrócić samej.
Kim jestem?
Nazywam się Magda mam obecnie 18 lat  (rocznik 2002) i pochodzę z małego miasteczka pod Warszawą. Jestem typową dziewczyną, wyróżniać może mnie tylko zamiłowanie do czytania papierowych książek choć nie tylko.
Na blogu zamierzam pisać o 
 swoich spostrzeżeniach na różne tematy, recenzować różne książki nie tylko papierowe ale też elektroniczne no i może ewentualnie produkty ale przede wszystkim chciałabym by mój blog był przede wszystkim o tym co mnie interesuje i co sama chciałabym przeczytać.
Mam nadzieję, że ten opis was zachęcił i zostaniecie ze mną na dłużej.
Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.