poniedziałek, 1 czerwca 2020

''Byliśmy Łgarzami'' - E. Lockhart

   

''Jesteśmy Sinclairami.
Żadne z nas nie żyje w biedzie.
Żadne z nas się nie myli.
Mieszkamy - przynajmniej w lecie - na prywatnej wyspie u wybrzeży stanu Massachusetts.
Być może to wszystko, co musicie o nas wiedzieć.
Poza tym, że niektórzy z nas są
ŁGARZAMI...'' 

 Książkę tą dostrzegłam w bibliotece, jakiś czas po tym jak obejrzałam jej recenzje. Często czytam powieści amerykańskich autorów i lubie ich bardziej nich polskich dlatego spodziewałam się po niej wiele i nie zawiodła mnie nawet troszeczkę.

 Szanowana i bogata rodzina Sinclerów  spędza wakacje na prywatnej wyspie. Dwóch braci i ich piękna siostra zaprzyjaźniają się z charyzmatycznym rówieśnikiem. Jednak po czasie okazuje się ona destrukcyjna.

 Według mnie książka była napisana bezbłędnie przez co wciągała bez reszty. Już od początkowych stron akcja biegła szybko i sprawnie, co bardzo lubię. Każdy bohater był inny dzięki czemu ciekawszy i mimo tego spójny z resztą. Główna bohaterka była wyjątkowo złożona postacią, a nie jak często przez zakochanie całkowicie oklepaną i spłyconą nastolatką bez charakteru. Dzieło nie opowiada tylko o tym co na pierwszy rzut oka czyli bogaczach i przyjaźni, a bardziej zwaraca uwagę na destrukcyjność ludzi i to jak wpływają na wszyatkich różne wydarzenia oraz problemy z amnezją. Zakończenie jest szczególnie zaskakujące i nawiazuje do pierwszych stron powieści. Dodatkowym fajnym spektem jest podział książki na lata spędzone na wyspie (np.lato 15, lato 16 itd.)

 Jest to idealna powieść na lato, ale nie tylko. Każda sytuacja i watek jest przemyślany, a historia pełna kłamstw i zagadek.Polecam każdemu tą w miarę lekką powieść. Polecał ją też między innymi John Greena, którego wypowiedź na jej temat jest na okładce.

 (Post jest z lipca 2017 lekko przerobiony)

 


  


Udostępnij ten wpis

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.