''Jesteśmy Sinclairami.
Żadne z nas nie żyje w biedzie.
Żadne z nas się nie myli.
Mieszkamy - przynajmniej w lecie - na prywatnej wyspie u wybrzeży stanu Massachusetts.
Być może to wszystko, co musicie o nas wiedzieć.
Poza tym, że niektórzy z nas są
ŁGARZAMI...''
Książkę tą dostrzegłam w bibliotece, jakiś czas po tym jak obejrzałam jej recenzje. Często czytam powieści amerykańskich autorów i lubie ich bardziej nich polskich dlatego spodziewałam się po niej wiele i nie zawiodła mnie nawet troszeczkę.
Szanowana i bogata rodzina Sinclerów spędza wakacje na prywatnej wyspie. Dwóch braci i ich piękna siostra zaprzyjaźniają się z charyzmatycznym rówieśnikiem. Jednak po czasie okazuje się ona destrukcyjna.
